Wielka Krokiew jest jednym z tych miejsc w Zakopanem, które najlepiej odwiedza się bez pośpiechu: dojście z centrum jest krótkie, a po drodze łatwo połączyć spacer z widokami na regle i wejściem na popularne ścieżki. Poniżej pokazuję najwygodniejszą trasę pieszą, wariant autem, praktyczny układ z parkingiem oraz to, jak włączyć wizytę przy skoczni w lekki szlak po okolicy. Dorzucam też kilka wskazówek, dzięki którym nie błądzisz między kompleksem sportowym COS a wejściem na reglowe ścieżki.
Najwygodniej dojść pieszo, a potem połączyć wizytę z reglowym spacerem
- Najprostszy spacer prowadzi ulicami Tetmajera i Piłsudskiego i ma ok. 1,5 km, czyli około 25 minut marszu.
- Do progu skoczni z poziomu centrum sportowego dojdziesz jeszcze szybciej, zwykle w kwadrans.
- Samochód ma sens głównie wtedy, gdy jedziesz poza dużym ruchem albo chcesz od razu zaparkować przy wyciągu Pod Krokwią.
- Kolej krzesełkowa na Wielką Krokiew służy przede wszystkim do wjazdu na punkt widokowy, nie do samego wejścia pod obiekt.
- Najbliższy sensowny szlak to Droga pod Reglami i Dolina Białego, czyli łatwe tereny na krótki spacer albo rodzinne wyjście.
Którą drogę wybrać, żeby dojść bez krążenia
Jeśli mam wskazać jeden najbardziej sensowny wariant, stawiam na dojście pieszo. Oficjalny serwis Zakopanego podaje, że spacer ulicami Tetmajera i Piłsudskiego ma 1,5 km i zajmuje około 25 minut. To wystarczająco krótko, by nie planować całego dnia, ale też na tyle długo, żeby po drodze zobaczyć, jak miasto przechodzi w sportowo-turystyczną część pod skocznią.
| Wariant | Kiedy ma sens | Co zyskujesz | Na co uważać |
|---|---|---|---|
| Pieszo z centrum | Gdy chcesz spokojnie dojść i nie martwić się parkingiem | Najprostsza i najbardziej czytelna trasa | W zimie nawierzchnia bywa śliska |
| Pieszo od strony kompleksu COS | Gdy jesteś już w rejonie sportowym | Szybkie dojście pod sam obiekt | Łatwo minąć właściwe wejście, jeśli idziesz pierwszy raz |
| Samochodem | Gdy jedziesz poza szczytem ruchu albo z dziećmi i sprzętem | Wygoda przy dłuższym pobycie | Parkingi w okolicy szybko się zapełniają |
| Kolejką krzesełkową | Gdy chcesz zobaczyć obiekt z góry | Widok z perspektywy skoczków | To wjazd na górę, nie zwykły dojazd do wejścia |
Najbardziej praktyczny wniosek jest prosty: jeśli nie masz konkretnego powodu, żeby podjeżdżać autem, lepiej iść pieszo. W Zakopanem to zwykle oszczędza czas, nerwy i szukanie miejsca postojowego. W następnej sekcji rozpisuję ten spacer krok po kroku, żeby cała trasa była czytelna od pierwszego skrętu.
Spacer z Tetmajera i Piłsudskiego jest najczytelniejszy dla pierwszej wizyty
To właśnie ta wersja najlepiej sprawdza się przy pierwszym wyjściu pod Wielką Krokiew. Startujesz przy willi Opolanka, czyli Muzeum Kornela Makuszyńskiego, a potem skręcasz w prawo w ul. Piłsudskiego i idziesz pod górę. Po drodze mijasz centralę TOPR, więc masz dobry punkt orientacyjny i jednocześnie mocny sygnał, że jesteś już bardzo blisko celu.
- Rozpocznij przy Muzeum Kornela Makuszyńskiego na ul. Tetmajera.
- Wejdź w ul. Piłsudskiego i trzymaj się kierunku na górę.
- Po lewej stronie miniesz siedzibę TOPR, co potwierdza, że idziesz właściwą drogą.
- Dojdziesz do rejonu Wielkiej Krokwi, gdzie obiekt jest już dobrze widoczny i trudno go pomylić z czymś innym.
- Jeśli chcesz, możesz stąd pójść dalej w lewo na ul. Bronisława Czecha albo w prawo w stronę Drogi pod Reglami.
Ten sam oficjalny spacer pokazuje jeszcze jedną ważną rzecz: z progu skoczni da się zejść w około 10 minut do Ronda Jana Pawła II wzdłuż obiektów COS. To praktyczna informacja, bo pozwala bez kombinowania wrócić do centrum albo przestawić plan na dalszy spacer. Gdy ktoś pyta mnie o najrozsądniejszy układ dnia, właśnie taki prosty układ ulic wybieram najczęściej. A jeśli nie chcesz kończyć na samej skoczni, tylko dorzucić punkt widokowy, dobrze działa kolej krzesełkowa.
Samochodem dojedziesz szybko, ale parkowanie bywa najtrudniejsze
Auto daje wygodę, lecz w tej części Zakopanego szybko okazuje się, że sam dojazd jest prostszy niż zostawienie samochodu. Przy wyciągu Pod Krokwią, który działa pod samą skocznią, znajduje się parking, a adres rejonu to ul. Piłsudskiego 38. To najlepszy wybór, jeśli chcesz podjechać możliwie blisko i nie planujesz długiego spaceru od centrum.
- Jeśli jedziesz tylko na krótki spacer, zostaw auto w centrum i podejdź pieszo.
- Jeśli wybierasz się zimą, przyda się nie tylko ostrożność, ale też sensowne obuwie, bo okolica bywa oblodzona.
- Jeśli planujesz wizytę w dniu zawodów, przyjedź wcześniej, bo okolice skoczni szybko się korkują.
- Jeśli chcesz tylko zobaczyć obiekt, nie licz na to, że zaparkujesz dokładnie pod wejściem w najbardziej popularnych godzinach.
- Jeśli po wizycie chcesz ruszyć na szlak, wygodniej zostawić samochód raz i przejść całość pieszo niż przestawiać auto między atrakcjami.
Z mojego punktu widzenia samochód ma sens głównie poza sezonowym szczytem albo wtedy, gdy łączysz skocznię z dłuższym pobytem w okolicy Pod Krokwią. Jeżeli jednak zależy ci na najlepszym widoku na sam obiekt, warto rozważyć wjazd kolejką krzesełkową. To już nie kwestia dojazdu, tylko sposobu oglądania Krokwi z góry.
Kolej krzesełkowa daje najlepszy punkt widokowy
Wielka Krokiew ma własną, całoroczną kolej krzesełkową i to jest opcja, którą wiele osób pomija, a szkoda. Wyciąg ma 356,8 m długości, różnicę wzniesień 133 m, przepustowość 608 osób na godzinę i 50 krzesełek. W praktyce oznacza to, że wjazd jest krótki, wygodny i daje dokładnie to, czego oczekuje turysta: widok na rozbieg, próg i całe otoczenie skoczni z perspektywy, której nie da się uzyskać z poziomu dolnego dojścia.
Na górze działa też kawiarenka, więc można zrobić krótką przerwę, napić się czegoś ciepłego i dopiero potem wrócić pieszo. Ja traktuję tę kolejkę jako dodatek dla tych, którzy chcą zobaczyć Krokiew nie tylko z dołu, ale także z perspektywy startu. Jeśli ktoś ma lęk wysokości, spokojny spacer pod obiekt będzie rozsądniejszy, ale dla większości odwiedzających wjazd jest atrakcyjnym skrótem i dobrym uzupełnieniem całej wizyty. Stąd już tylko krok do najciekawszej części okolicy, czyli lekkich szlaków pod reglami.
Skocznia dobrze łączy się z Drogą pod Reglami i Doliną Białego
Największa zaleta tej lokalizacji polega na tym, że skocznia nie stoi w próżni. Obok zaczynają się albo łatwo osiąga się z niej trasy, które są idealne na krótki, turystyczny spacer. Oficjalny opis Drogi pod Reglami pokazuje, że to szlak biegnący od rejonu Kuźnic aż po Dolinę Chochołowską, a w okolicy Wielkiej Krokwi można bardzo naturalnie wejść na jego pierwszy, spacerowy odcinek. To dobry wybór, jeśli chcesz połączyć miejskie dojście z lekkim górskim klimatem.
| Trasa | Charakter | Dla kogo | Najważniejsza uwaga |
|---|---|---|---|
| Droga pod Reglami | Łagodna, spacerowa, całoroczna | Dla osób, które chcą iść dalej niż tylko pod samą skocznię | Zimą bywa ślisko, ale jest bardzo wygodna jako łatwy szlak |
| Dolina Białego | Krótka i łatwa, z ładnym leśnym odcinkiem | Dla rodzin, początkujących i osób z małym zapasem czasu | Zimą końcówka może być oblodzona |
| Trasy biegowe pod Krokwią | Sportowe pętle o długości od 2 do 6 km | Dla biegaczy narciarskich i osób, które lubią aktywny zimowy wypoczynek | Część tras prowadzi przez teren TPN, więc warto trzymać się wyznaczonego przebiegu |
Jeśli zależy ci na krótkiej pętli, ja najczęściej polecałbym wariant: skocznia, krótki odcinek Drogi pod Reglami i zejście przez Dolinę Białego. To układ, który daje różnorodność bez przeciążania marszem. Gdy masz trochę więcej czasu, możesz jeszcze odbić w stronę Doliny Strążyskiej albo zakończyć spacer przy wejściu do Ku Dziury i zejść do centrum Drogą do Daniela. To już prowadzi do ostatniej, bardzo praktycznej kwestii: jak dobrać trasę do pory roku i własnych możliwości.
Najlepszy plan na wizytę zależy od pory roku i tempa spaceru
W Zakopanem małe odległości potrafią zmylić, bo zimą prosty spacer zamienia się w śliską, wolniejszą wędrówkę. W okolicy skoczni najlepiej działa zasada: im bardziej oblodzona nawierzchnia, tym prostsze buty i mniejsze ambicje na dodatkowe kilometry. W Dolinie Białego i na reglowych dojściach to naprawdę robi różnicę, zwłaszcza gdy idziesz z dziećmi albo po prostu nie chcesz wracać zmęczony.
- Latem postaw na spacer pieszy i dołóż krótki odcinek Drogi pod Reglami.
- Zimą wybierz stabilne buty z dobrą podeszwą, bo śnieg i lód potrafią spowolnić nawet łatwy odcinek.
- Przy ograniczonym czasie zostań przy samym spacerze pod skocznię i ewentualnie wjedź kolejką na górę.
- Przy większym zapasie czasu połącz Krokiew z Doliną Białego, bo to najbardziej naturalne i logiczne przedłużenie wizyty.
- W dni wydarzeń sportowych planuj dojście wcześniej, bo okolica żyje wtedy własnym rytmem i ruch pieszy jest zwykle rozsądniejszy niż jazda autem.
Gdybym miał ułożyć jeden pewny plan, wybrałbym spacer z centrum do Wielkiej Krokwi, krótki wjazd kolejką na górę i powrót przez Drogę pod Reglami albo Dolinę Białego. To wariant prosty, mało ryzykowny i dobrze pokazuje, dlaczego okolica skoczni jest czymś więcej niż tylko punktem na sportowej mapie Zakopanego.